Kawę na ławę…i bach

by Iskra on sierpień 12th, 2010

Praca praca praca praca…

Choć ostatnie dwa tygodnie w Bieszczadach pozwoliły odpocząć i się zrelaksować:)

I to codziennie przy dobrej kawie z czekoladą…Nic nie jest przyjemniejsze jak kawa pod namiotem z przyjaciółmi. W deszczowy i w słoneczny dzień. Muszę przyznać, że kawa z ogniska jest przepyszna:)

Jednak dwa tygodnie w górach zleciały i znów trzeba było wrócić do siedzenia tym razem za biurkiem. No cóż przynajmniej ten upał mi nie doskwiera;)

Ostatecznie mówiąc jest dobrze…i nadal tak może być.

A kawa to dziś moja zła przyjaciółka…bo ledwo co ją zrobiłam w pięknym żółtym kubeczku z rysunkiem Pana Mleczka i się jakimś dziwnym cudem wylała na moją kremową spódnicę. Cóż ledwo się dzień w pracy zaczął, a ja mam piękną jakże kawową plamę na spódnicy;) Dobrze, że siedzę za biurkiem to jej nie widać…I Byle do 15.30 ;)

Od taka historyja z dnia dzisiejszego odnośnie psotnej małej czarnej;)

Miłego dnia Wam życzę…wracam do pracy rodacy;P

Wakacyjne pozdrowienia Iskierka:P

From art-latte

Leave a Reply

Note: XHTML is allowed. Your email address will never be published.

Subscribe to this comment feed via RSS

Podgląd komentarza: